Wpisy

World of Darkness Song Challenge – Day 25

Loosing morality scene song

W filmie, gdzie utrata moralności jest jednym z głównych tematów, od razu da się odnaleźć pod to muzykę. Długie, rożne od siebie kawałki, i bez szerokiego wachlarza instrumentów oddają emocje. Całe ich wiadro. Warto przesłuchać cały album, można z niego samego zrobić jednostrzał.
Sugestia: pod ten kawałek dałbym scenę bez dźwięków – kieliszek rozpadający się na miriady kryształów po zetknięciu z ziemią, dym z lufy pistoletu, krzyki gniewu i rozpaczy, popiół z papierosa lecący na ziemię. Opisywać wszystkie działania, zmysły i emocje, ale słuch pominąć. Niech muzyka sama nas poprowadzi i trochę opowie:)

„The Assassination of Jesse James by the Coward Robert Ford Original Motion Picture Soundtrack”, Nick Cave&Warren EllisSong for Bob

Ostatnio trafiłem na całkiem nową ścieżkę dźwiękową, którą przesłuchuję od kilku dni.
Uznałem, że ten ponury kawałek może dodać atmosfery scenie, kiedy Gracz dokonuje złego aktu.

„Thief Game Soundtrack”, Luc St-Perre, Meeting Orion

Napięcie narasta i podobnie możemy ukazać od 2. minuty utworu moment przekroczenia linii, zza której nie można już wrócić. Pobicie przyjaciela, który wyprowadził nas z równowagi, zażycie narkotyków i odpłynięcie gdy postać miała chronić dziecko bliskiej osoby. Zmuszenie drugiej osoby siłą do uległości, czy porzucenie nadziei. Wad jest pełno i wiele pasuje pod ten podkład muzyczny.

World of Darkness Song Challenge – Day 24

Astral Realms theme song

Czyli WoDowa wersja „Warp welcomes careful drivers”. Astral Realms to świat z połączenia myśli, emocji, umysłów i idei z światów Upadłych (Twilight, Shadowlands i rzeczywistość).
Więc Wielkie, Ogromne, Gargantuiczne…. no, spore pola dla kreatywności Narratora.

Było już z trójki, teraz znów dla Maga, ale z pierwszej części.

Dead Space Game Soundtrack, Jason Graves, Entering Zero-G

„Dead Space” ma bardzo niedocenione soundtracki. Większość z utworów męczy, jest bardzo inwazyjna i hałaśliwa. Te na razie na bok, je można wziąć do scen z akcją. Zaś te kilka powolnych kawałków, oddających przestrzeń można śmiało zapętlić i wpleść pod długie opisy. W przypadku tego utworu, opisanie przekroczenia granicy tego świata i dostrzeżenia tego co skrywa pierwszy raz w swoim życiu powinno być przede wszystkim opisane słowami, z tą nutką niepokoju.
Na myśl przychodzi opis dla każdego Gracza z osobna, jednakże łączący tematycznie. Utwór zapętlony niech cały czas przebrzmiewa w tle. Tematem myśli, na jakie trafiają Gracze będzie okrucieństwo.
Wasze oczy zalało światło.
 
Wpierw poczułeś ciepło na twarzy i suchość w ustach. Czujesz również suchość w powietrzu, która jak całun okryła Twoje ciało. Kiedy zamrugałeś, dostrzegłeś bezchmurne, błękitne niebo, a niżej kolumnadę i plac. Przed Tobą gęstnieje tłum ubranych w późno-średniowieczne stroje, podekscytowanych ludzi. Gdy Twoje oczy przyzwyczajają się do światła, dostrzegasz przez falujące powietrze, że stoisz na drewnianej platformie, jesteś nagi i przywiązany.
 
Czujesz jak lina wżyna się w Twoje nadgarstki i kostki. Wokół dostrzegasz szarpiące się na
innych platformach ułożonych na drewnie krzyczące kobiety i mężczyzn. Odwracasz wzrok po to, by dostrzec pośród tłumu zbliżające się postaci duchownych. W powietrzu prócz wrzasków, kłującego w płuca i oczy zapachu drewna i obrzydliwego smrodu palonego mięsa oraz wiwatów słychać coś jeszcze. Słowa w łacinie…
Otworzyłaś oczy i rozejrzałaś się po ludziach wokół. Czujesz jak ręce Ci marzną i zaciskasz je w pięści. Wokół stoją mężczyźni w mundurach dziewiętnastowiecznego carskiego imperium.
Rozglądając się, ogarniasz wzrokiem ogromny plac i leżące na nim ciała, koni, jeźdźców i
żołnierzy. Ich krew zamarzła na kamiennych płytach, tworząc karmazynowe lustra.
Pomysł zaczerpnięty ze scenariusza do Zewu Cthulhu „Wielka gra” Donata Szyllera z magazynu Labirynt, nr.6
Wyciągając swoje ramiona przed siebie dostrzegasz, że jesteś jednym z nich. A kiedy
podnosisz szczypiące od mrozu oczy wyżej, widzisz armaty podstawiane w linię i szeregi
żołnierzy takich samych jak wy – jednakże uzbrojonych. Ktoś wykrzykuje komendę i ludzie
naprzeciwko przystawiają broń do ramion…
 
Patrzysz się prosto na zbutwiałe deski, a wokół panuje wrzask i hałas, od którego Twoje kości wibrują. Wysilając mięśnie karku, które jeszcze bardziej zaczynają boleć dostrzegasz
mężczyznę wspinającego się po schodach. Jego smród, bijący od ciała skrytego w lnianej
koszuli odrzuca Cię, ale szarpiąc rękami czujesz tylko kajdanki ciążące Ci z tyłu. Wszędzie
wokół widać wiwatujących ludzi i francuskie flagi falujące na wietrze. Gromkie okrzyki
radości staja się powoli całym światem. Patrząc w prawo dostrzegasz księdza, który
wypowiadającąc cicho słowa oznajmiaja Twoje męczęństwo i odsuwa się do krawędzi
podestu. Dostrzegasz, że mężczyzna, który przed chwilą wszedł w twoją stronę wyciaga z
kieszeni lnianych spodni czarny kaptur i zakłada go, zbliżając się…
 
Blask zmienia się,w strugę ognia między drzewami. Chwilę potem poczułaś ciężar
wojskowego ekwipunku, przesiąkniętego wilgocią i wżynającego się w Twoje ramiona. Obok Ciebie, czarnoskóry chłopak, nie wyglądający na więcej niż osiemnaście lat krzyknął i wypalił w przód z karabinu maszynowego. W ciemności nocy dostrzegasz sylwetki przebiegające zwinnie między krzakami i konarami drzew. Twoje uszy wypełnia bzyczenie owadów, krzyki rannych i szum ognia z miotaczy. W oddali noc rozświetliło pasmo napalmu, które jak fontanna wzbiło się w gwieździste niebo tuż za myśliwcem. Chwilę potem huk automatu po prawej milknie, gdy na Twoją twarz spadają kawałki czaszki i szarej masy mózgu chłopaka, który był obok ciebie. Poczułaś też jak coś pod Twoją stopą cicho kliknęło. Zerkając w dół widzisz owalny kształt miny…
 
Odwracasz wzrok od okna i spoglądasz na zgromadzonych tu z Tobą ludzi. Bez wyjątku
wychudłych, chorowitych, zrezygnowanych. Matka otula swoją kurtką małe dziecko i
prowadzi je do kąta, a za nimi idzie stary mężczyzna z siwą brodą, podpierajac się na prostej lasce. Obok na podłodze staruszka, kaszląc i plując krwią zaczyna drapać kafelki i cicho szeptać do siebie, bujając się w przód i tył. Za Tobą rozlegają się krzyki. Trójka mężczyzn uderza w stalowe drzwi, krzycząc i wołając. Płacz niemowlaka. Smród uryny i potu poprzednich więźniów. Chłód komory i czegoś jeszcze. Ktoś zaczął modlitwę w jidisz. Słyszysz syk gazu…
 
I wiele więcej obrazów. Błysk słońca na maczecie Czerwonych Kmerów. Ludzie padający na
śnieg w syberyjskim mrozie. Widok przez okno samolotu na zbliżający się kształt wieżowca w Nowym Jorku. Krzyk dziecka nabijanego na bagnet serbskiego żołnierza. Radioaktywny
popiół wiejący od strony rosnącego grzyba eksplozji w Hiroshimie. Szloch gwałconej przez
lisowczyków kobiety. Cierpienie, strach, ból, tortury. Krew, popiół i łzy. Huk eksplozji.
 
Brzęk mieczy. Świst pocisków. Łamiące się kości i trzask naprężonych pod ciałem lin. Krew
spływająca ulicami i rzężenie konających. Płacz ofiar i śmiech oprawców. Cywilizacje i
imperia upadające w chwilę.
 
Stajecie znowu przed światłem, które Was pochłania, ale z niego rysują się kształty. Waszych towarzyszy. Stoicie na platformie nad wibrującym oceanem energii, sami pod gwieździstym
niebem.
 
Witajcie w Królestwach Astralnych.

World of Darkness Song Challenge – Day 23

Meeting the spirits scene song

Creepy. Tak określiłbym muzykę z tego filmu. Niepokoi, jest tam gdzieś obok nas i wzmaga napięcie. Wystarczy dodać do tego opis ducha i jest atmosfera. Warto urozmaicić to  jeszcze kontrastami, elementami symbolizującymi radość życia i to co przyczyniło się do śmierci. Utwór świetnie się bawi odgłosami, Gracze powinni sami dopowiadać skąd one nadchodzą.

The Crow – Her Eyes… So Innocent

Zaś do bardziej wzruszających, niż straszących scen…

The Crow – Last Rites

Muzyka dla scen z duchami w zasadzie ma trzy ścieżki do wyboru – tajemnicza, wzruszająca i przerażająca. Warto dobierać ją tak, żeby nie stanowiła kontrastu do sceny, ale ją podkreślała.

World of Darkness Song Challenge – Day 22

Binding with a Geist scene song

Kolejna rozkmina… przecież jest tyle opcji jak moze dojść do śmierci, a różnorodność Geistów jest nieskończona. Teraz mam humorek na ten kawałek, najpewniej pod śmierć z Silent Treshold. I dobicie targu z indiańskim, wysuszonym na pustyni Geistem.

Om, Meditation is the Practice of Death

Co do Om – zespół tworzy dużo kawałków pod długie sceny. Niektóre mają po 20 minut. Hhipnotyzują, jest pełno symboli w tekście – zamglona atmosfera, niepewność i ogólne
rozmycie jak najbardziej na miejscu. Warto by to spotkanie miało duzo symboli, zarówno w postaci Geista, jak i otoczenia, w którym się dokonuje połączenia. Niech muzyka odda ‘inność’ tej istoty, jej okrucieństwo i zarazem groteskową ofertę, której nie sposób odmówić.
Inny kawałek tego zespołu, równie hipnotyczny co pierwszy:

Om, Sinai

World of Darkness Song Challenge – Day 21

First Contact with the Supernatural Scene Song

Film „The Grey” i jego muzyka. Utwory mają ciężką atmosferę. Gdy leciały na sesji, akcja była krwawa i po kilku rzutach drużyna ewakuowała się ciągnąc rannych. Lub i nie, bo większość była martwa. Utwory podchodziły głównie pod opisy tego jak drużyna zadarła z niezrozumiałym lub spotykała antagonistów. Kawałki wywołują duży niepokój I są świetnie zróżnicowane, jednocześnie zachowując tą samą atmosferę.

„The Grey”, Original Moition Picture Soundtrack, Marc Streitenfeld, Lagging Behind

Martin uśmiechnął się jeszcze, gdy nogi odeszły gładko od jego ciała. Wszyscy zamilkli gdy jucha wytrysnęła, zalewając schody i z dźwiękiem przypominającym mlaskanie skapywać na dół. Pierwsza krzyknęła Rose i popędziła w jego stronę. Gdy przekroczyła punkt, od którego ciało księdza z klekotem ekwipunku zaczęło się przesuwać w dół schodów, jej głowa oddzieliła się od barków u dołu szyi i potoczyła w dół. Kolejny strumień krwistej cieczy bryznął na ściany i zaczął spływać na betonowe stopnie. Olga drżała z przerażenia, gdy lepka, ciepła posoka spływała po jej nagich ramionach. Nie ruszała się, tylko para z każdym szybkim oddechem opuszczała jej usta gdy obserwowała kolejne ciało zsuwające się do piwnicy. Latarki, również ochlapane karmazynową cieczą, zaczęły rzucać przeskakujące cienie gdy zaczęły, odbijając się od stopni, spadać w dół. Levi dotknął jej ramienia i przeszedł powoli obok, wymachując przed sobą policyjnym glockiem skradzionym z radiowozu. Gdy natrafił na opór, poświecił latarką i dostrzegł cienką linię w powietrzu, na której wisiały jeszcze strzępy skóry i ubrania, przesiąknięte czerwoną juchą. Drut tnący. Odwrócił się do ostatniej towarzyszki. Olga wpatrywała się w niego oczami rozszerzonymi z przerażenia.
– Mówiłaś, że to jego stara kryjówka – cicho powiedział. Gdy skinęła mu głową ujrzał jeszcze cień u dołu, który przesunął się po ścianie. Przesunął tam światło latarki. Latarka kapłana uderzyła o ścianę, oświetlając głowę dziennikarki, oplecioną przesiąkniętymi krwią włosami, zakrywającymi jej całą twarz, wchodząc w otwarte w bezgłośnym krzyku usta.
Gdy nie patrzyli, ktoś położył w nich dwa obole.

World of Darkness Song Challenge – Day 20.

Escaping Arcadia Scene Song

Wardruna jest magiczna. Daje wiele inspiracji i należy znaleźć dla niej miejsce pośród wszystkich ‘’wikińskich’ przygód.

Yggdrasil”, Wardruna, Ingwar

Co więcej, utwory brzmią naturalnie dla powieści czerpiących ze skandynawskich mitologii. Przy ucieczce z Arkadii wybrałem ten utwór ponieważ posiada świetny wstęp, rozwinięcie i epilog. Kiedy pojawiają się słowa pieśni rozpoczyna się właściwa część, z odzieraniem ze wspomnień, przelatującymi obrazami, strachem i krwią zostawioną wraz z duszą na kolcach Żywopłotu. Jeżeli targają Wami jakieś wątpliwości, zajrzyjcie też do słów i do czego się one odwołują w mitologii, pomoże Wam to skonstruować bardzo dobry opis do muzyki.

Inny przykład utworu, który pokaże polowanie na Odmieńca, gdy ten ucieka:

„Yggdrasil”, Wardruna, 01. Rotlaust Tre Fell

 

Cała rozbudowana scena może zostać stworzona pod jedną ścieżkę z albumu – i wierzcie mi, każda jest warta przesłuchania.

 

World of Darkness Song Challenge: Day 18 .

Awakening Scene Song

Generalnie zakochałem się w tym utworze. Jest długi, majestatyczny i powoli się rozwija. Utwór trwający, bagatela, 24 minuty, może posłużyć za tło do niezwykle rozbudowanej sceny punktu zwrotnego w życiu postaci. Wiadomo, można to budować jak wszystkie inne sceny, z bardziej dynamiczną muzyką czy bez niej. Jednakże w mojej opini „Funeral Canticle” est ciekawym utworem, który może urozmaicić wiele sesji.

The Tree of Life Original Motion Picture Soundtrack, Various Artists – John Travener, Funeral Canticle

Ciekawie jest również sięgnąć po Dead Can Dance. Dla wielu osób sztandarowy, może nawet zbyt często używany utwór – dla mnie, jak większość dystkografii zespołu, bardzo dobrze pasujący do Przebudzenia.

Serpent’s Egg, Dead Can Dance, The Host of Seraphim

Post Scriptum – obejrzyjcie „Baraka” gdzie został użyty, w kontekście tego, że każdy człowiek może zostać Magiem. Daje do myślenia.

 

World of Darkness Song Challenge – Day 17.

Day 17. Werewolf’s first change scene song

Ten przełomowy moment Wilkołaka powinien mieć kopa. Enslaved nie słuchałem tyle, ale mają kilka dobrych kawałków, które dobrze zabrzmią na sesji o szamaniźmie, duchach i walce z upiorami oraz Beshilu. Polecam jeszcze Sigmundskvadet oraz The Sleeping Gods w ich wykonaniu, bardziej melodyczne, podobnie jak Frost. W połączeniu tych dwóch utworów można szczególnie nakreślić 2 stadia przemiany – to w którym bariera między światem materialnym i cieni załamuje się dla naszej postaci i dostrzegamy animistyczną stronę rzeczywistości oraz, wraz z wyciszeniem i ‘Loke’ gdy postać przybiera formę zwierzęcia i zaczna poddawać się szałowi. Wszystko dzieje się gwałtownie szybko, postać nie zdaje sobie sprawy ze skali zniszczeń do czasu aż się nie obudzi.

Frost, Enslaved, „03. Frost / 04. Loke”

Innym metalowym kawałkiem, który powinein znaleźć swoje miejsce ze względu na tekst i melodię jest utwór Type o Negative:

October Rust, Type O Negative, “13. Wolf Moon”

Wiadomo – przemiana jest różna od Patronatu. Zależnie od tego melodia możę być bardziej skierowana do duchów obserwujących przemianę, albo krwawej rozprawy z istotami wokoło.

World of Darkness Song Challenge – Day 16

Spellcasting scene song

Na moment powracamy tutaj do „The Fountain” i Mansella, soundtracku, który ma moim zdaniem bardzo dobry utwór do starć z użyciem czarów.

„The Fountain Original Motion Picture Soundtrack”, Clint Mansell, The Tree of Life

The Fountain Original Motion Picture Soundtrack

Cynthia krzyknęła I wyciągnęła dłoń przed siebie. Lecący między filarami śrut zmienił się w chmurę kropel, a te po chwili w parę, dając chwilę by rzuciła się w bok. Kolejny strzał sprawił, że szkło okna przy którym stała zmieniło się w matową siatkę pęknięć. Następne  zaczęły obłupywać czarną, marmurową kolumnę o którą się opierała. Kiedy stwierdziła, że czas jest odpowiedni, wymówiła słowa inkantacji. Wpierw niesłyszalnym szeptem, które narastały z każdą sylabą w miarę jak wokół sypało się więcej odłamków kamienia z kolumny. Wyszła, stąpając boso po chropowatej, chłodnej podłodze, kule zatrzymujące się krok przed nią. Mężczyzna zaklął i rzucił bezużyteczną strzelbę. Stał teraz naprzeciwko niej, jego nagie ramiona i tors wytatuowane w geometryczne, bladoniebieskie linie, labirynt oplatający wszystko prócz głowy. Z niej wychodził wbite żyletki i gwoździe, w miejscu wbicia otoczone gnijącą skórą, z której powoli ciekła ropa. Zaczął wypowiadać głośno słowa inkantancji. Betonowa podłoga zaczęła drżeć i lampy zaczęły tryskać żólto-pomarańczowymi iskrami, kiedy jarzeniówki wybuchały szklanymi odłamkami. Kolejny szelest dłoni przecinającej powietrze. Cynthia, nie czekając na efekt tego zaklęcia zatrzymała się za kolejną kolumną ciężko oddychając. Po dłuższej chwili ciszy nabrała powietrza w zbolałe płuca i wyjrzała. Zobaczyła jak całe pomieszczenie oświetlają jedynie iskry. Zatrzymane w powietrzu, jak ogniki w ciemności.  Część tego światła odbija się od leżących na ziemi i zawieszonych w powietrzu odłamków szkła. Czas stanął dla całego holu – tylko magowie patrzyli na siebie, wiedząc o wzjamnych, bijących sercach. Kobieta wyszła i wyciągnęła kamień z wypisanym na nim greckim słowem. Oznaczało Prawdziwą Śmierć.
Soundtrack też  z zupełnie innego dzieła, może bardziej skierowanego do Mrocznych Wieków. Jednak gdy Gracze należą do tajemnych bractw, walczących o panowanie nad światem to w gruncie rzeczy wieżowce są ich zamkami, akolici – marionetkami, a rytuały i eksperymenty jakie odprawiają naruszają materię rzeczywistości.

Amnesia: The Dark Descent Game Soundtrack, Mikko Tarmia, Brennenburg Theme

Amnesia: The Dark Descent Game Soundtrack