Wpisy

Niemy krzyk Edynburga – Polcon 2018

Czasem mamy okazję zagrać sesje, które mocno zapamiętujemy, tak też było dla mnie na tegorocznym Polconie. Wraz z ekipą GRAJ! Kolektywu pojechaliśmy, aby poprowadzić warsztaty oraz sesje feedbackowe w ramach zGRAJmy się!. Myślę, że pomysł dobrze zadziałał i miło spędziliśmy czas. Wieczorem po warsztatach uznałem, że pokażemy, jak u nas wyglądają sesje i jak gramy. Punkt programu w ramach, którego można było zobaczyć sesję na żywo i ocenić samemu. Celem tego zabiegu było podzielenie się z innymi tym co nas jara i zwrócenie uwagi na te elementy, które ja, jako mistrz gry, lubię i co sprawa mi radość podczas zabawy.  Byłem później otwarty na feedback i rozmowy, aby lepiej omówić to co wydarzyło się podczas rozgrywki. Jako gracze dołączyli moi stali członkowie drużyny, czyli Marysia „Merry” Piątkowska, Patrycja „Dziczka” Olchowy, Karol „Dzik” Olchowy.

Historia, którą graliśmy była po części inspirowana sesją Mike Morrisona, którą graliśmy z autorem na Polconie, a po części powstała dzięki mojej wizycie w Edynburgu i przeczytaniu po raz kolejny opowiadania „Szepczący w Ciemności” Lovecrafta. W efekcie przenieśliśmy się do Edynburga z 1645 roku i czasów Czarnej Śmierci oraz wyzwania, przed jakim stanął jeden z medicusów.

 

Przyznam się, że zwykle mam mieszane uczucia wobec poważniejszych sesji podczas konwentów, ale uznałem, iż poprowadzę tę przygodę, tak jak to robię w domowym zaciszu. Gracze wcielili się w dwóch żołnierzy przydzielonych do współpracy z medicusem i tak Merry otrzymała postać Alistera Crowa – ambitnego i pewnego siebie młodego dowódcy, Patrycja zagrała Fergusem Grantem – starym i zniszczonym przez życie zdegradowanym majorem, a Karol otrzymał w swoje ręce Johna Paulitiousa – naukowca i alchemika chcącego wznieść się na wyżyny i stać się największym odkrywcą swoich czasów.

 

Choć historia rozpoczęła się od przyjazdu do domu malarza, to wcale nie skupiła się na obrazach, a na morderstwie, które miało tam miejsce. Już od pierwszych scen było coś nie tak. Wymalowany dom w każdym calu, każda deska, każdy przedmiot w przedziwnej ferii barw, a z piwnicy unoszący się duszący zapach grzybów. Nie chcę za wiele mówić, bo może będziemy kiedyś mogli wspólnie zagrać w tę historię, jednak rzuty na poczytalność pojawiły się dość szybko. Zwykle historie Cthulhu prowadzę spokojnie i stopniowo wprowadzam coraz to dziwniejsze sceny, tym razem postawiłem na inny układ fabularny, a sceny nasilały się, mimo że udało się zacząć z wysokiego pułapu. Takie rozwiązania są czasem ryzykowne, gdyż nie wiemy czy grający poczują od razu klimat, ale przekonuję się, iż jest to najbardziej optymalne rozwiązanie do jednostrzałów. Scena otwarcia musi być wyjątkowa i dać nam mocne zaczepienie w opowieści.

Jak wspomniałem wcześniej, ta historia powstała w mojej głowie dzięki wizycie w Edynburgu. Głównie dzięki wizytom na starych cmentarzach, w kryptach, czy odwiedzeniu Mary King’s Close, starej uliczki w podziemiach budynków. Tutaj właśnie, ukryci w ciemności, chorowali na Czarną Śmierć obywatele miasta. Oczywiście takich miejsc było wiele, jednak specyfika klimatu oraz otoczenie bardzo mocno mnie nakręciły.

Żałuję tylko, iż nie nagrałem sesji w wersji audio. Coraz bardziej przekonuję się do takiej formy udostępniania materiałów z sesji. Ostatnio nagrałem inną pojedynczą przygodę i mam nadzieję, że niedługo ją zamieścimy na naszej stronie.

To tyle ode mnie!

Włodi

P.s. Zdjęcia pochodzą z jednego z cmentarzy w Edynburgu, była to moja inspiracja do stworzenia tej przygody.

PoPolconowe podsumowanie

Podczas ostatniej edycji Polconu organizowanego w Toruniu wraz z całą naszą ekipą mieliśmy okazję do poprowadzenia dużego przedsięwzięcia w bloku RPG. Inicjatywa „zGRAJmy się”, o której możecie również przeczytać w poprzedniej notce Włodiego została sprawdzona i pozytywnie odebrana zarówno przez Uczestników, jak i organizatorów konwentu, z czego cieszymy się ogromnie i dziękujemy za motywujący feedback 🙂

W ramach wspomnianej inicjatywy poprowadziliśmy kilka szerokich punktów programu, w tym warsztaty z tworzenia scenariusza oraz improwizacji pod muzykę. Oba obfitowały w świetne pomysły na scenariusze stworzone przez uczestników. Powstały one na podstawie kilku losowych słów przy wzmożonej burzy mózgów całej grupy 🙂 Podczas muzycznych ćwiczeń puściliśmy wodze fantazji tworząc historie w oparciu o poniższe utwory:

Bring the Pain

Gone Girl – Consummation

David Arkenstone – Equos Fair

Drugiego dnia mieliśmy okazję obserwować prowadzone przez Uczestników sesje: OHET, DnD, Labirynt Śmierci, WoD, Tails of Equestria. Zarówno Gracze, jak i my-obserwatorzy bawiliśmy się  świetnie i byliśmy pod ogromnym wrażeniem zaangażowania i przygotowania Mistrzów Gry. Oczywiście, na zakończenie konwentu, wszyscy Narratorzy zostali odpowiednio nagrodzeni 🙂

Dziękujemy wszystkim sponsorom za wsparcie i wspaniałe nagrody oraz wspierającym nasz skład obserwatorom – Martynie Pietrzak i Krzysiowi Bernackiemu, którzy wspomogli nas z feedbackiem i z uwagą przyglądali się sesjom prowadzonym przez uczestników. Dziękujemy także organizatorom Polconu za świetnie przygotowany blok RPG 🙂

Do zobaczenia na kolejnych konwentach 😉

Inicjatywa zGRAJmy się – Polcon 2018

Od lat konwenty umożliwiają uczestnikom spędzenie czasu na prelekcjach, warsztatach, jak również konkursach. My wpadliśmy na pomysł, który połączy każdy z tych elementów, a dodatkowo wyzbędzie się aspektu rywalizacji. A to wszystko udało się zorganizować w zaledwie kilkanaście godzin! O tym czym jest inicjatywa zGRAJmy się, i dlaczego serdecznie Was na nią zapraszam, poniżej.

Jeszcze dwa dni temu szykowałem się na swoją podróż na Polcon z przeświadczeniem, że wystartuję w Pucharze Mistrza Mistrzów (konkurs dla MG). Miał to być dla mnie test najciekawszych przygód, które stworzyłem w ostatnim roku. Niestety informacja, że konkurs nie odbędzie się w tym terminie spowodowała, iż poczułem się lekko oszukany. Nie ma co ukrywać, wiecie, praca, załatwianie urlopu, przygotowania – to wszystko trzeba w swoim życiu poukładać i dopasować tak, by móc spokojnie znaleźć czas na hobby – pojechać na konwent i spędzić te długie godziny na udawaniu smoków, księżniczek, nekromantów, czy cybernetycznych przestępców i, oczywiście, o wilkołakach nie zapominając.  To samo dotyczyło moich znajomych, którzy zawsze mają potrzebę by realizować jakieś projekty, czy po prostu dzielić się swoim doświadczeniem. Dlatego wykonaliśmy kilka telefonów i zadaliśmy organizatorom pytanie – „Czy sale może są wolne? Mamy pewien pomysł, który może Wam się spodobać…”

I niczym z kopyta (kucykowego!) rozpoczęliśmy nasz nowy projekt. Prawda jest taka, że od dłuższego czasu rozmawialiśmy w ramach Graj! Kolektyw o tym, że fajnie by było stworzyć coś, co pozwoli popracować nad naszym warsztatem, a później podzielić się efektem pracy z innymi. Pomyślcie tylko – spędzacie kilka godzin, dyskutujecie, uczycie się, a następnie przedstawiacie to przed innymi Mistrzami Gry i zbieracie od nich rzetelny feedback. Dla mnie osobiście to coś ciekawego. A teraz przejdźmy do tego, czego możecie spodziewać się podczas Polconu!

zGrajmy się to po pierwsze seria prelekcji i warsztatów prowadzonych przez doświadczonych mistrzów gry, którzy podzielą się swoimi spostrzeżeniami na określone tematy, poprowadzą warsztaty (piątek), a Wy na bieżąco będziecie mogli zadawać pytania i dzielić się swoimi przemyśleniami. W ciągu tego jednego dnia będziemy rozmawiać na bardzo różne tematy, które jednak łączy jedna wspólna cecha – mają podpowiedzieć Wam, jak przygotować ciekawy scenariusz i poprowadzić go jak najlepiej, czyli tak, aby bawił się zarówno mistrz gry, jak i gracze. Po drugie, wieczorem sami poprowadzimy sesję na żywo i pokażemy, jak to robimy, byście mogli zaobserwować triki, jakie stosujemy, ale też być może zauważyć nasze potknięcia, dzięki czemu będziecie mogli uniknąć takowych na swoich sesjach. I po trzecie, następnego dnia, czyli w sobotę, to Wy, jako uczestnicy naszych warsztatów, będziecie mogli zgłosić swoje sesje w ramach zGrajmy się! Na Waszych sesjach pojawią się trenerzy, którzy będą obserwować sposób Waszego prowadzenia, niektórzy nawet zagrają u Was sesję, następnie podzielą się z Wami feedbackiem i powiedzą, co robicie fajnie, a gdzie możecie jeszcze popracować nad warsztatem. A wiecie co jeszcze jest ciekawe? Każdy wyjdzie zwycięzcą! Dla wszystkich mistrzów gry przygotowaliśmy upominki. Pewnie część osób zapyta „Ale dlaczego?”. To proste! Uważamy, że mistrzowie gry zasługują na to i powinni być nagradzani za swoją ciężką pracę.

Więcej o tym, co na Was czeka dowiecie się już w czwartek o godzinie 17:00. W piątek startujemy od godziny 10:00 i podczas warsztatów i sesji pokazowej bawimy się aż do godziny 22:30. W sobotę o 10:00 odbędzie się natomiast spotkanie organizacyjne przed sesjami, a swoje przygody rozpoczniecie o 11:00 (pierwsza tura) i o 15:00 (druga tura).  Wieczorem przekażemy Wam ogólny feedback, a upominki odbierzecie podczas uroczystej Gali Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla. Po niej oczywiście zapraszamy na wspólne wyjście na sok, tudzież inne trunki i pogaduchy. W niedzielę będziemy do Waszej dyspozycji, by odpowiedzieć na każde pytanie na temat poprowadzonych przez Was sesji. 

Jak możecie zauważyć jest to inicjatywa, podczas której pouczymy się, powymieniamy doświadczeniem, zagramy i jeszcze wieczorem pośmiejemy się i podyskutujemy w ciekawym towarzystwie.

Serdecznie Was zatem zapraszamy!

Włodi i cały Graj! Kolektyw.