Odpowiedzi #2 – Mojzi

Wpis opublikowany tak późno, że aż wstyd – miesiąc po otrzymaniu maila. Przepraszam za opóźnienie, towarzyszu.

Dzisiejsza prośba ogranicza się jedynie do „tła / podkładu” pod sesje Warhammera (wiadomo: lasy, jesień, trochę mroku, wieś oraz miasto. Tylko żeby to nie było aż tak przygnębiająca, jak utwory z gry Arcanum słuchane przez 2h bez przerwy ;d) i muzyki, co by się nadawała pod walkę w takich brudnych, nieprzyjemnych realiach.

Ogólnikiem jest „muza do WFRP”. Temat rozległy o tyle, że Warhammer otwarty jest na bardzo wiele konwencji, przy czym z podanych przykładów rozumiem, że Mojzi jest pomiędzy jesienną gawędą a sugerowanym nastrojem pierwszoedycyjnego podręcznika. Pomijam więc muzykę komponującą się z podręcznikiem edycji drugiej (czyt. heroicznych, podniosłych orkiestr) i skrajne smęty.

Dotychczas na blogu wspomniałem o kilku gałęziach, które można dopiąć do drzewka warhammerowego tła. Zacząć można od tagu „mroźna północ”. Wyśmienity jest album Kveldssanger Ulvera, zbiór akustycznych gitar i melancholijnego śpiewu. O ile sesja nie toczy się latem, wiosną – świetne jako tło. Inny utwór tego zespołu, dobry dla urozmaicenia:

W tych samych warunkach znakomicie sprawić się może Tenhi, przeze mnie bardzo wysoko ceniony, mocno wpisany w grozę i przygnębienie, pozbawiony właściwie utworów w postaci czystej radosnych. Muzyka też raczej graczom się nie znudzi – po oddzieleniu ziarna od plew, można stworzyć składankę naprawdę urozmaiconą.

Nieco mniej uniwersalnie stosować można Szwedzką Garmarnę, przydatną chociażby do sesji wiejskich i jarmarków. Folk nie nazbyt radosny, by agresywnie rozbudzać wyobraźnię, a przy tym zdatny do podkreślenia każdego festynu. Jeżeli zaś chciałbyś szczególnie optymistycznych pląsań, sięgnij po Clannad. Bardziej bezrefleksyjne, ale też uniwersalne tło zapewni Ci Symetria.

Do tła i walki świetnie nadaje się rytmiczna, nieco groźna Arcana, jednak zdecydowanie bliżej Warhammera będzie genialny soundtrack do Warcrafta III (dotychczas go nie recenzowałem).

Przykładowe kawałki:
Tło:
Walka:

Zapoznaj się też z soundtrackami do Black Moon Chronicles (istnieją wersja rozszerzona i skrócona), po polsku: Kroniki Czarnego Księżyca. Świetna muzyka do walki, zwłaszcza wielkich bitew. Używam jej bardzo często przy grach bitewnych (o ile gram, czyli – jakoś raz na dwa miesiące). OST czasem określany „jednym z najlepszych w historii gier PC”.

Zespołem typowym dla renesansowego miasta będzie Micrologus. Nie są, niestety, docenieni w sieci, ale pomijając ich maryjno-chrystusową łacinę, pasują świetnie. Masa dobrej muzyki. Znajdziesz ich na YouTube’ie, sprawdź:

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz