Święta trójca czadowej akcji


Pojawiły się głosy, że brakuje notek, które polecały by „po prostu” muzykę do walki czy do scen akcji. Planowałem to trochę później, ale z gapiostwa pójdzie dzisiaj. Mój Top 3, jeśli idzie o muzykę do scen akcji. Zanim jednak dojdziemy do polecanek – raz jeszcze przypominamy, że mile widziane są „zamówienia” i podrzucanie nam tematów. Taki koncert życzeń, to dla nas paliwo dla notek, więc piszcie o czym chcecie czytać, do czego potrzebujecie sugestii muzycznych.

A oto moje niezawodne kawałki:

John Frizzell – They Swim…

Muzyka do scen akcji musi ociekać dramatyzmem. W razie potrzeby (jak w tym przypadku) można pobawić się Audacity i wyczarować sobie utworek, pozbawiony przerw i cichych fragmentów. Nad tym siedziałem kilka lat temu przez dwadzieścia minut, wywaliłem kilka fragmentów, wkleiłem co nieco z innych fragmentów OSTa i tak służy mi do dziś.

John Powell – Tangiers

Utwory do scen akcji powinny napierdzielać adrenaliną. Powinny pompować tempo z minuty na minutę. I tak jest tutaj. Dramatyzm, tempo i świetnie, dobrane instrumenty – głównie mam tu na myśli sekcje perkusyjną. Jak w poprzednim przypadku smyczki odwalają sporą część roboty.

Hans Zimmer – Rock House Jail

Kawałki do scen akcji powinny być długie. Bo długie są fajne, jednolite a akcja w RPG to często dużo turlactwa. Nie ma to jak 10 minut filmowej klasyki Zimmera. Kiedy nie miałem „Tangiers” i „They Swim…” był okres, że ta kompozycja mi się przejadła, ale jutro powróci w łaski.

PS. Szukanie graficzek do notek bywa przezabawnym doświadczeniem. Tym razem startowałem od „action”, „action scene”, „chase”, „chase scene”, zniesmaczony wynikami wklepałem „shit blowing up”. Bingo! Wśród kontrkandydatów znalazłem też to: http://coolgamingbros.com/images/shit-fucking-blows-up.jpg

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz