Wpisy

Wieści z Ponyville

Jesteście spragnieni nowych wiadomości prosto ze świata uroczych kucyków z Tails of Equestria? Wydawnictwo River Horse przychodzi z odsieczą!

Już wkrótce na sklepowych półkach pojawi się nowa książkowa przygoda. W „Judge Not by the Cover” nasi dzielni bohaterowie podążą za wskazówkami pozostawionymi przez Star Swirl the Bearded, twórcę ponad 200 zaklęć, którego imieniem nazwano całą półkę z magicznymi księgami w Bibliotece Canterlotu (tak, Twilight Sparkle go uwielbia i nawet ma inspirowany nim kostium…). Mapa skarbów poprowadzi ich do magicznej bliblioteki, która pojawia się tylko raz na 100 lat. Sam Star Swirl the Bearded nigdy jej nie odnalazł, nie powiedziane jednak, że naszym bohaterom się to nie powiedzie. A to, co znajdą w środku, może przerosnąć ich najśmielsze oczekiwania! Czy uda im się odkryć sekrety tego miejsca? Czy poznają tożsamość tajemniczego kustosza? Czy Dea, czująca książka nieznanego pochodzenia, stanie się ich sojusznikiem czy wrogiem? Papierowe golemy, Armia Origami i mnóstwo innych tworów czeka na naszych śmiałków!

Ale to nie koniec nowinek! Już niedługo mieszkańcy Hiszpanii i Francji będą mogli cieszyć się wydaniami tego przesłodkiego RPGa w swoich narodowych językach. Wszystko za sprawą hiszpańskiego wydawnictwa Crazy Pawn i francuskiego Black Book Editions. Co ciekawe, do końca roku powinny pojawić się nie tylko wersje językowe podręcznika głównego, ale też części dodatków. Jest to obiecująca wiadomość i trzymamy kciuki, by znalazło się również polskie wydawnictwo, które podejmie się propagacji tego systemu RPG w naszym kraju.

A na koniec podrzucamy Wam link do sekcji downloads, gdzie znajdziecie świeżutkie, gotowe do pobrania karty postaci dla jednorożców, pegazów i kucyków ziemskich obłu płci oraz wersję „creature” dla innych grywalnych w świecie Equestrii ras. Enjoy!

Infantylne czy zbawienne? O ucieczce w piękne i kolorowe światy w poszukiwaniu bezkompromisowego dobra

Otaczający nas świat, choć jest piękny, porywający i pełen niesamowicie dobrych rzeczy, może nam na co dzień wydawać się szary, przygnębiający, czy nawet depresyjny. Codzienne problemy – ze zdrowiem, z rodziną, z finansami, pracą, nie napawająca optymizmem sytuacja polityczna, problemy światowe w postaci głodu, wojen, chorób, wyniszczenia środowiska naturalnego – wszystko to sprawia, że szukamy ucieczki. Wszyscy tu zebrani mamy na to swoje sprawdzone sposoby 😉 Gry RPG, LARPy, planszówki, książki, filmy, czy seriale choć na chwilę pozwalają nam przenieść się do innych światów, pełnych zarówno tych dobrych, jak i złych emocji, które jednak prowadzą do pewnego rodzaju oczyszczenia. Coraz częściej jednak możemy spotkać na swojej drodze trochę inne produkcje…

Śliczny pegaz o żółtej maści oraz jasnoróżowej grzywie i ogonie lekko podbiega do Was. Ma ogromne błękitne oczy, które patrzą na Was nieśmiało, a jej znaczek to trzy różowe motylki. Przecież to Fluttershy! „Przepraszam bardzo” mówi delikatnym, bardzo cichym głosem. „Dziękuję za uratowanie mojego królika, Angela. Gdzieś mi się wymknął i wszędzie go szukałam” Delikatnie podnosi białego króliczka i go przytula. Królik spogląda na Was z furią i robi groźne miny. „Widać, że macie rękę do zwierząt” uśmiecha się niepewnie„Mój mały Angel najwyraźniej Was polubił!” Królik na te słowa energicznie kręci główką i spogląda na Was ze złością. Fluttershy nie dostrzega tego zupełnie i nieśmiało prosi Was o pomoc przy opiece nad całą gromadką pupili…
Źródło: Tails of Equestria. The Storytelling Game. w wolnym tłumaczeniu przez niżej podpisaną

Ciężko się nie uśmiechnąć, prawda? Jest to bardzo sympatyczne i choć może na pierwszy rzut oka nie widać tego po otaczającym nas świecie, człowiek instynktownie na dobro reaguje dobrem. Spełnianie dobrych uczynków podobno wywołuje wyrzut endorfin [źródło]. Odczuwamy satysfakcję z tego, że udało nam się pomóc. I ciężko oprzeć się wrażeniu, że m.in. do tego właśnie mechanizmu w sprytny sposób odwołują się twórcy takich systemów jak Tails of Equestria. A że przy okazji żonglują innymi wartościami, które próbowali nam wpoić nasi rodzice i dziadkowie, nie tylko wywołują w nas pewną nostalgię, tęsknotę za dziecięcymi czasami, ale też odwołują się do podwalin naszego jestestwa i ogólnie przyjętych norm, których jednak zdarza nam się z różnych przyczyn nie przestrzegać, a które przez stulecia rozwoju naszej kultury zostały mocno ugruntowane w naszej świadomości. I tak: przyjaźń ma niesamowitą moc pokonywania przeszkód, ponieważ razem jest nam je po prostu łatwiej przezwyciężyć, szeroko pojęte „zło” w obliczu szczerych intencji i zwartego szyku przedstawicieli „dobra” musi się ugiąć, oszustwo nie popłaca, a kłamstwo ma krótkie nogi…

W Tails of Equestria istnieje wyraźny podział na dobro i zło, ALE nie wyklucza on zmiany postawy i stania się godziwą istotą, w myśl zasady, że każdy zasługuje na drugą (trzecią, czwartą i piątą, jak w przypadku Discorda…) szansę.

Ponadto, cała mechanika oparta jest o współpracę między bohaterami, dzięki której są w stanie sprostać nawet przeważającym siłom wroga, czy wyzwaniom, które jednego kucyka po prostu by przerosły. Tokeny przyjaźni wynikają z więzi między postaciami graczy i ułatwiają pokonywanie kolejnych testów, jakie stawia przed nimi Narrator, a pielęgnowanie takich wartości, jak prawda, lojalność, uczciwość, czy wierność gwarantuje sukces…

I wiecie co? Trafia to do nas idealnie. Do naszego wnętrza, dotyka tych strun, o których możemy nie pamiętać, że je mamy, odwołuje się do istoty naszego człowieczeństwa. Tak wykreowane światy przyciągają nas niczym światło ćmy. Krążymy wokół nich, grzejemy się w ich cieple, szukamy w nich bezpieczeństwa. Czy jest to infantylne? Według mnie nie. Samo istnienie i tworzenie takich produkcji oraz sukces, jaki odnoszą wyraźnie pokazuje, że jest to nam potrzebne. Czy zbawienne? Może być. Po pierwsze, pozwoli nam na chwilę oderwać się od problemów i przenieść do tęczowego świata, w którym wszystko dobrze się kończy. A po drugie… Po drugie wystarczy, że zamiast odcinać się od tego, co jest w naszym życiu niefajne, co sprawia nam przykrość, zaczniemy czuć to wszystko, o czym wcześniej pisałam. Wystarczy, że część tych oczywistych oczywistości zaczniemy wdrażać do tej naszej wyblakłej rzeczywistości. Drobne gesty dobroci, docenienie przyjaciół i rodziny, którą mamy, otwarcie się na nowych ludzi i nowe doznania, nie chodzenie na skróty. Może nie będzie łatwiej, może będzie bardziej bolało, ale jestem przekonana, że nasz mały prywatny świat zacznie nabierać zupełnie nowych barw! 

Przygoda rusza z kopytka! czyli o My Little Pony RPG słów kilka

Witajcie w Equestrii, niesamowitej krainie pełnej magii, tajemnic i – oczywiście – przyjaźni! Zaczarowane lasy, tęczowe wodospady, ciemne, głębokie jaskinie, kipiące życiem miasta, perełki architektoniczne…

A pośród tych wspaniałości – Wy – Kucyki o odważnych sercach, które stawią czoła niezwykłym przygodom!

W tym świecie wcielamy się w urocze kucyki (lub inne stworzenia), które z pomocą swych unikalnych talentów podejmują walkę z mrocznymi siłami, kataklizmami i różnej maści przeszkodami. Pokonają je jednak tylko wtedy, gdy będą ze sobą współpracować! Właśnie taki obraz fundują nam na dzień dobry twórcy tego wyjątkowego RPGa. I musicie przyznać, jest to dosyć kusząca wizja, nie tylko dla najmłodszych graczy.

Jak wygląda tworzenie postaci? Prosto i przyjemnie. Najpierw wybieramy jedną z grywalnych ras:

  • Kucyki ziemskie
  • Pegazy
  • Jednorożce
  • Kryształowe kucyki
  • Smoki
  • Changelingi
  • Gryfony
  • Bawoły
  • Psy na diamenty

Następnie wybieramy Element Harmonii, który determinuje część cech osobowości naszej postaci. Do wyboru są:

  • Uczciwość
  • Dobroć
  • Śmiech
  • Szczodrość
  • Lojalność
  • Magia

Podstawowe cechy, którymi operujemy przez całą rozgrywkę – Ciało i Umysł (Twój bohater będzie silny czy łebski?), Urok osobisty oraz Wytrzymałość. Kolejnym ważnym czynnikiem są Talenty, w tym talent główny, którego graficzne odzwierciedlenie u kucyków znajduje się na ich boku w postaci tzw. Znaczka (Cutie Mark). Oczywiście nie obędzie się też bez wad, bo przecież nikt nie jest doskonały.

Wartość danej cechy, czy umiejętności określana jest wysokością kości (k4, k6, k8, itd.) i w trakcie swoich przygód będziemy mieli możliwość rozwijania naszego kucyka, gryfa, czy innego stworzenia, poprzez podwyższanie tychże wartości. To skuteczne rozwiązanie znane nam choćby z Savage Worlds daje nam możliwość przedstawienia mechaniki nawet najmłodszym odkrywcom Equestrii w przejrzysty sposób. Zastosowano tu też dodatkowe rozwiązania, które wspierają moc przyjaźni (zdobywane Tokeny przyjaźni, współpraca może obniżyć poziom trudności testu) oraz plastyczność świata (tu kości zwyczajnie nie wybuchają, tutaj mamy Wybuchające kopyto!, które jest potężniejszym efektem, niż możecie się spodziewać). Dzięki temu nawet początkującym Narratorom będzie łatwo poprowadzić angażujące przygody. 

Brzmi standardowo? Owszem, mechanika pod tym względem czerpie z bardzo dobrych wzorców, upraszcza je i wsadza w bardzo zgrabną oprawę, która wspiera dynamikę opowieści przy jednoczesnym dbaniu o to, by jej stosowanie było wręcz intuicyjne.

Co zatem stanowi o wyjątkowości tego systemu? Prócz osadzenia RPG w wyjątkowo barwnym świecie My Little Pony, twórcy postawili na jeszcze jedną kwestię, która jest unikalnym wyróżnikiem tego systemu. Nie tylko nasza postać nie jest w stanie tu zginąć – może być wyczerpana, co każe jej zasnąć, nawet w niebezpiecznych okolicznościach, ale też cała rozgrywka opiera się o jedną zasadę – rozmową i uśmiechem można rozwiązać większość wyzwań! Dokładnie tak, drodzy fani młotów i broni palnej, walka jest tu ostatecznością. Konflikty, oczywiście, zdarzają się, przybierają one jednak formę zupełnie bezkrwawych potyczek, z których nasi bohaterowie wyjdą co najwyżej z jakimiś zadrapaniami. O ile jednak staną ramię w ramię i wspólnie stawią czoła wyzwaniu, mają ogromne szanse na wyjście z opresji obronną ręk… tfu! kopytkiem, łapą czy szponem.

Reasumując, proste zasady, barwny świat, setki materiałów źródłowych, zwykła – niezwykła mechanika rozwiązywania konfliktów i mnóstwo uśmiechu wywołanego samym obcowaniem z tymi przesłodkimi kucykami sprawiają, że zarówno najmłodsi, jak i najstarsi gracze RPG znajdą tu coś dla siebie i będę mogli czerpać mnóstwo radości z rozegranych w tym świecie przygód.

Jeżeli więc nie znacie jeszcze Twilight i jej przyjaciółek, zachęcamy Was do obejrzenia chociaż kliku odcinków. Może Was zaskoczyć, jak solidną warstwę edukacyjną znajdą tam Wasze dzieci, a i nam czasami warto przypomnieć, dlaczego współpraca popłaca, a dobro powinno mimo wszystko zwyciężać.

A żeby było Wam łatwiej zapoznać się z tym światem, polecamy:

 

 


Źródło informacji o mechanice: Tails of Equestria. The Storytelling Game.
Źródło informacji o rasach: The Bestiary of Equestria.
Źródło grafiki tytułowej
Źródło grafik w tekście