Tag Archives: Epicki Alfabet

Epicki Alfabet – I

Kurcze… dokonałem dwóch dziwnych odkryć. Po pierwsze – oryginalna wersja litery K miała długi i durny wstępniak. Po drugie – została opublikowana 23 marca 2009 roku o godzinie 23:13. Nowa wersja jest chyba najbardziej zróżnicowanym zbiorem utworów do tej pory. Ciekawe czy będziecie mieli coś do dodania.

 

Koyaanisqatsi – Philip Glass

Przyznam, że filmu nie widziałem, ale jako, że nie ma w nim dialogów ani fabuły, jest tylko operowanie

Continue reading »

Epicki Alfabet – J

Jak na tak niepozorną literkę, wycisnąłem kilka ciekawych i potężnych kawałków. Nie obyło się jednak bez kombinowania i trzy z sześciu pozycji „J” zawdzięczają wykonawcy, nie tytułowi. Miłego słuchania.

Journey to the Island – John Williams
Ten gargantuiczny kawał muzyki, to jedna z moich ulubionych partytur Williamsa. Łapie za jaja ok. 1:30. Puszcza przy 3:30 ale nie na długo… Ta kolosalna kompozycja jest jest jak najbardziej godna ogromnego filmu, który

Continue reading »

Epicki Alfabet – H

Hyba brak mi weny na zabawny wstęp… NieH muzyka przemów sama za siebie. H.

Husaria Ginie – Krzesimir Dębski
Najbardziej poniewierający utwór z Ogniem I Mieczem. Zamiata, rozczesuje i wybiera. Numer 1 Krzesimira na Last.fm i u mnie.

Host of Seraphim – Dead Can Dance
Choć spopularyzowany dzięki filmowi Baraka, mi kojarzy się z Mist Darabonta/Kinga, innym pewnie może się kojarzyć z animacją Strażnicy Ga’Hoole. Zawsze robi wrażenie.

Continue reading »

Epicki Alfabet – G

Jest wiele fajnych słów na G. Jest też wiele fajnych utworów na G. Różnie bywa jednak z ich epickością. Ale oczywiście znalazło się niemało materiału na dzisiaj. Dużo Japonii. Miłego słuchania.

Gradus Vita – Hayato Matsuo
Co tu pisać, niech muzyka sama przemówi. Byle głośno. Ten utwór po prostu grzmi epą. Miłym akcentem jest fakt, że (z zupełnie nieznanych mi przyczyn) kompozycję wykonuje tu Warszawska Orkiestra Symfoniczna.

Godzilla Suite –

Continue reading »

Epicki Alfabet – F

Final Fantasy pojawia się po raz trzeci, ale dopiero przy tej literce pojawia się utwór wprost z gry (poprzednio były dwa utwory z filmów animowanych). Zapewniam, że nie po raz ostatni.

Fulfilled Desire – Kazuhiko Toyama
Ta piękna kompozycja pochodzi z czwartej części Compilation of Final Fantasy VII. Publika kocha FF7, że Square Enix wycisnęło z siebie kilka dodatkowych tytułów w świecie tej doskonałej gierki. Warto jednak mieć świadomość,

Continue reading »

Epicki Alfabet – E

Tym razem aż dwa kawałki z Equilibrium, choć to naciągane, bo jeden jest ze zwiastuna. Nie przeciągam wstępu bo muzyki jest dużo. A nawet bardzo dużo bo jedną z pozycji wyjątkowo będzie cały album a nie jeden utwór.

Rhapsody – Epicus Furor / Emerald Sword
Dwa kawałki otwierające najlepszą płytę powermetalowej kapeli Rhapsody.
For the king for the land for the mountains
for the green valleys where dragons fly
for

Continue reading »

Epicki Alfabet – D

Dzisiejsza dawka epickości jest wysoka. Zalecane: słuchanie przy stosownym nagłośnieniu, pozycja siedząca, gatki na zmianę w pogotowiu.

Divinity – Nobuo Uematsu
To tak naprawdę miks Divinity I i Divinity II, z pominięciem fragmentu „Aerith Theme”. W Advent Children ilustruje walkę drużyny z Bahamutem. Główne przysmaki znajdują się przy 3:53 – kolejne uderzenia potęgujące narastające napięcie i przy 5:06 – kiedy po mocniejszych fragmentach z orkiestra się wycisza pozostają tylko smyczki

Continue reading »

Epicki Alfabet – C

Całkowicie czerstwą, cudownie cwaną, czułą czołówką zapraszam do kolejnej literki.

Crimson Tide – Hans Zimmer – W 2013 łatwiej niż w 2009 znaleźć muzykę w niezłej jakości. Mam ochotę powiedzieć, że to Hans Zimmer w pigułce, ale byłoby to nadużycie. Owszem ten utwór to świetny wyznacznik jego stylu, ale w ostatnich latach pokazał, że ma jeszcze kilka asów w rękawie.

Chronicles of Narnia – Harry Gregson-Williams – Bardziej „klasyczny” przykład

Continue reading »

Epicki Alfabet – B

Sponsorem dzisiejszego odcinka jest literka B, oraz Front Przeciwników Lania Wody.

Bishop’s Countdown – James Horner

Jeśli poprzednio brakowało wykopu, to ten utwór może nim obdzielić co najmniej dwie sąsiadujące literki. Ale czego innego można się spodziewać po kompozycji do jednego z najlepszych filmów SF ever? Bishop’s Countdown spodobał się Cameronowi tak bardzo, że wykorzystał go w Obcym dwukrotnie. Prowadząc RPGi użyłem go dopiero raz, wciąż czekam na kolejną godną

Continue reading »
1 2