Monthly Archives: Maj 2014

Trzecia Notka Gościnna – New World of Darkness Song Challenge!

Day 3. Werewolf theme song, czyli Jaremy dalsze z muzyką zmagania :)



„Tu zacznie się robić mistycznie. Wilkołak to przede wszystkim animizm, wiara w siły przyrody i dzikość. Warto wygrzebać wszelkie pre-chrześcijańskie pieśni, korzystać z mitologii Słowian, Skandynawów, Bałtów i rodowitych Indian amerykańskich. Im muzyka brzmi bardziej pogańsko i rytualnie tym lepiej;)
„Tra”, Hendingarna, „01. Tass’on nainen” (Here’s
the woman)





Iskry wznoszą się do granatowego nieba, poprzecinanego zorzą polarną jak ostrzem

Continue reading »

Epicki Alfabet – G

Jest wiele fajnych słów na G. Jest też wiele fajnych utworów na G. Różnie bywa jednak z ich epickością. Ale oczywiście znalazło się niemało materiału na dzisiaj. Dużo Japonii. Miłego słuchania.

Gradus Vita – Hayato Matsuo
Co tu pisać, niech muzyka sama przemówi. Byle głośno. Ten utwór po prostu grzmi epą. Miłym akcentem jest fakt, że (z zupełnie nieznanych mi przyczyn) kompozycję wykonuje tu Warszawska Orkiestra Symfoniczna.

Godzilla Suite –

Continue reading »

Druga Notka Gościnna – New World of Darkness Song Challenge

Polecanek Jeremiego ‚Jaremu’ Baki ciąg dalszy, dobrego odbioru!

Day 2. Vampire theme song

System, którego tak bardzo nie orałem, ostatnio do niego wróciłem. Myślę, że bez zaskoczeń, Requiem jest powolne, upiorne i piękne:

„Mezzanine”,
Massive Attack, „Angel”

Społeczność wampirów jest różnorodna,
ale wszystkich obowiązuje Maskarada, zaś nawet pośród Gangrelów dostrzeżemy ślady
powszechnej polityki. Obok tego rozgrywa się Danse Macabre, którym możemy się
dwojako pobawić. Na sposób szybki, czyli niebezpieczeństwo i

Continue reading »

Polecanka pod sesje… #Cyberpunk

Klimaty grozy za nami, więc pora zgłębić muzyczne motywy w zupełnie innej atmosferze. Wertując ostatnio podręczniki do starego dobrego Cyberpunka 2020 naszło mnie na poszukiwanie zespołów idealnie pasujących pod sesje futurystyczne w systemach przyszłościowych.

I tak moją listę odtwarzania ostatnio zapełnia troszkę niedoceniany, choć zdecydowanie warty posłuchania jednoosobowy band – Perturbator. Mówi się, że James Kent, czyli muzyk tworzący Perturbatora to w połowie syntezator, a w połowie człowiek. Artysta …

Continue reading »